WAŻNE!!!

Zamieszczane przeze mnie testy i artykuły kosztują mnie sporo pracy, oraz masę czasu wolnego, którego i tak nie mam zbyt wiele. Jakiekolwiek kopiowanie moich tekstów - całych, ich fragmentów, czy fotografii jest PRZESTĘPSTWEM w myśl ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych i jako takie podlega ochronie...

W razie pytań proszę o kontakt.

___________________________________________

Ostatnio dodany:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akcesoria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akcesoria. Pokaż wszystkie posty

Planet Waves - Circuit Breaker

Przedmiotem tortur jest tym razem kabel gitarowy firmy Planet Waves z przełącznikiem Circuit Breaker, wyciszającym sygnał z gitary, co ułatwia wymianę instrumentu bez nieprzyjemnych i niebezpiecznych dla wzmacniacza trzasków i zakłóceń.

Opis
- Wtyki są złocone, typ prosty z jednej strony, a łamany (kątowy) z drugiej. Posiadają sprężynki zwiększają kontakt gniazda z wtyczką.
- Obudowy wtyczek są odlewane (chyba aluminium), solidne, trochę ważą, srebrne z czarnymi elementami i logiem firmy w centralnej części. W łamanym Jacku znajduje się przełącznik dzięki któremu wyciszamy sygnał.
- Kabel nie jest oznaczony jako kierunkowy, ale dzięki zastosowaniu przełącznika Circuit Breaker, kierunkowośc jest w pewien sposób wymuszona.
- Długośc kabla pomiędzy wtyczkami wynosi 10 stóp, czyli jakieś 305cm (zmierzone)

Idea tego typu konstrukcji jest piękna i zasługuje na pochwałę. Przełącznik uchyla się pod naciskiem bardzo łatwo, chodzi miękko i cicho, wyjątek może stanowic moment, gdy mi odbija i traktuje go szybkimi przycisnięciami na progu załączenia (substytut killswitcha), da się wtedy słyszec drobne zakłócenia, ale podkreślam, drobne, niemal niezauważalne, a już kompletnie nie słyszalne w trakcie użytkowania zgodnego z przeznaczeniem.

Opinie końcowe - nie pokuszę się opis interakcji przedstawionego kabla, w kształtowaniu charakterystyki brzmieniowej. Ktoś kiedyś powiedział, że „gitara zabrzmi tak, jak najgorszy element Twojego zestawu, nigdy lepiej”. Jest to złota prawda. Kabel nic nie ucina, górka jest zachowana, nie występują żadne brumy, czy trzaski, oprócz opisywanych wyżej, co jest pozytywnym zjawiskiem, biorąc pod uwagę sposób, w jaki traktuję swoje kable (ugniatanie i naprężanie buciorami, przykliszczanie pedałem wahwah...). Wtyki, dzięki dodatkowym patentom poprawiającym kontakt siedzą w gnieździe wzorowo, nie ma żadnych luzów, co także ma pozytywny wpływ na tłumienie zakłóceń, choc doszly do mnie głosy, że zdarzają się przypadki pękania tych dodatkowych patentów... Być może, że przyczyna tego tkwi w tandetnych gniazdach gitarowych, a nie po stronie PW. Mam cały komplet kabli tej firmy, łacznie z patchami od ponad roku i takich problemow jednak nie zakodowalem. Plusik na do widzenia należy się firmie PW za bonus w postaci elastycznego spinacza do kabli. Bardzo ułatwia i jednocześnie zabezpiecza przed nadmiernym zginaniem zwijanie obozowiska ;)

Hipshot - model GT2

Zastosowanie D-Tuner gitarowy firmy Hipshot służy do płynnej zmiany stroju gitary ze standardowego, na tak zwany drop, czyli o dwa półtony, co pozwala gitarzyście na stosowanie jednego instrumentu na scenie bez konieczności nerwowego przestrajania w pożądaną tonację... Operacja jest stosunkowo łatwa, ale bywa również uciążliwa - o czym w dalszej części.

Budowa D-Tunera - jest prosta jak konstrukcja przysłowiowego, rosyjskiego cepa.


Wyrozniamy;
- podstawę w postaci prostąkatnej sztabki ze stali nierdzewnej, zaokraglonej po bokach, w wypadku mojego modelu w wykonczeniu chromowanym
- do podstawki mocowane jest jedną śrubą hexagenową (imbus) ramię, poprzez tulejkę - dzieki któremu dokonujemy płynnie zmiany typu strojenia
- ramię styka się bezpośrednio w dwóch punktach ze stroikiem, którym w tym przypadku jest klucz na bazie typowego Schallerowskiego M6 Mini, w pierwszym punkcie, bezpośrednio pod stroikiem - w tym punkcie znajduje się również mała śrubka ze sprężyną do dostrajania patentu, oraz drugi z prawej strony - ten punkt stanowi limit dla prześlizgu ramienia.

Zasada działania jest równie prosta, jak ogólna konstrukcja. Po przełożeniu ramienia D-Tunera w pozycje drop, następuje zwolnienie blokady stroika i tym samym przeciwwagi dla naprężonej struny, ktorą to ramie utrzymuje, co z kolei napędzane siłą napreżonej struny obraca stroik o kilka stopni, powodując odstrojenie o wcześniej ustaloną wartośc, której dokonujemy mikrostroikiem.

Zasada działania obrazowo przedstawiona jest na rysunku poniżej



Za co minus? - z za to, że srubka mocujaca ramie do podstawy, bardzo często się luzuje, co w efekcie wymusza na nas nieustanną kontrolę, stanu urządzenia... Łatwo jest sobie wyobrazi co sie stanie, gdy ramie odpada, w razie braku wyobraźni, patrz poniższe foto. Generalnie nastepuje gwałtowne odstrojenie (do żadnej pożądanej wartości), nie wspominając o poszukiwaniach elementów, króre nam od gitary odpadły, w sytuacji koncertowej, przy braku dodatkowego, awaryjnego instrumentu - mamy pozamiatane.

Myślalem o wymianie tulejki wewnątrz ramienia na łożysko kulkowe, ale nie moge znaleśc takowego w odpowiednim rozmiarze, ewentualnie pozostaje (byc może) opcja zastosowania preparatu WD40, ale nie jest to dla mnie alternatywa i nikomu innemu też nie mogę jej poleci jako skutecznej, ponieważ szyjka mojej gitary jest niewykończona, co myśle, samo w sobie jest zrozumiałe.

Innymi słowy, w moim przypadku jestem skazany na częstą kontrolę stanu luzu ramienia - na "szczeście" jest to wystarczajaco szybko wyczuwalne, oraz korekty kluczem hexagenowym. Pewnego rodzaju radą może sie wydawac mocniejsze dokręcenie śruby mocujacej ramię, ale w tej sytuacji, D-Tunerem operuje sie zbyt cieżko.



Następny minus, za brak klucza do regulacji... Nie wiem na ile jest to wina producenta, a na ile dystrybutora - D-Tuner byl montowany przez Mayones, jako opcja custom w moim Setiusie. W każdym razie, nie bylo, za co gruba krecha.

Informacje dodatkowe

Dostępne są wykończenia;
- chromowany
- czarny
- złoty

D-Tuner przedstawiony na fotografii posiada Hebanową głowke, którą zmieniłem we własnym zakresie. Warto dodac, że bezproblemowo, orwór jest standaryzowany - przynajmniej dla główek Schallerowskich, z innymi nie mialłem do czynienia

W ofercie firmy dostępny jest także model GT-1 do stroików typu Grover i Schaller M6 Vintage, jak również D-Tunery do gitar basowych.