WAŻNE!!!

Zamieszczane przeze mnie testy i artykuły kosztują mnie sporo pracy, oraz masę czasu wolnego, którego i tak nie mam zbyt wiele. Jakiekolwiek kopiowanie moich tekstów - całych, ich fragmentów, czy fotografii jest PRZESTĘPSTWEM w myśl ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych i jako takie podlega ochronie...

W razie pytań proszę o kontakt.

___________________________________________

Ostatnio dodany:

Vox AD15VT Valvetronix


Wstęp:
Historia firmy VOX sięga 1957 roku, założona przez Thomas'a Walter'a Jennings'a z Dartford (hrabstwo Kent w południowo-wschodniej Anglii) firma Jennings Musical Instruments (JMI) zaslynęła w przemyśle producentów sprzętu muzycznego wypuszczonym rok później wzmacniaczem AC15, którego pierwszym ze sławniejszych użytkowników była grupa The Shadows. W 1958 roku VOX przedstawił kolejną konstrukcję, model AC30, ukochany palnik zespołow takich jak The Beatles, The Rolling Stones, The Who, Yardbirds, The Monkees, a także nieodłączny składnik brzmienia Brian'a May'a z Queen, "Irlandzkiego SRV" Rory Gallagher'a, czy The Edge'a z U2 i wielu, wielu innych... W tym roku oficjalnie świetuje 50'cio lecie.
W roku 1992 firma Vox Amplification Ltd została wykupiona przez Japońską korporację Korg, znaną w świecie gitarowym (i nie tylko, znane instrumenty klawiszowe!) z produkcji miedzy innymi procesorów efektów, czy tunerów. W roku 2003 cała produkcja została przeniesiona do Chin, od tej pory nowe produkty marki VOX nie mają najlepszej opinii...
Testowany AD15VT, jest najmniejszym, jednocześnie najtańszym z rodziny wzmacniaczy velvetronix, bazujących na technologii modelowania matematycznego. Zawiera rownież lampę elektronową 12AX7 (ECC83) stosowaną powszechnie w preampach, tu, stanowiącą element wspomagający końcówke mocy...


Na panelu kontrolnym, od lewej znajdziemy;


- Gniazdo wejściowe (INPUT)
- Obrotowy przełącznik wyboru symulacji 11-tu wzmacniaczy opisanych niżej (AMP)
- Potencjometr nasycenia zniekształceniami (GAIN)
- Gałkę głośności (VOLUME)
- Typową, trójpasmową korekcje barwy (TREBLE, MIDDLE, BASS)
- Blok efektów cyfrowych, opisanych niżej, sterowany obrotowym 11to stopniowym przełącznikiem (EFFECTS)
- Kontrole ogólnej głośności (MASTER)
- Jednostopniowy włącznik zasilania (POWER)
Nieco niżej;
- Przycisk PRESET, pozwala na zapisywanie ustawień korekcji barwy poszczególnych symulacji
- Tryb MANUAL, odtwarza w głośnikach niezapisane, fizyczne ustawienie kontroli barwy i symulacji
- Zakładka CHANNEL PROGRAM, pozwala na zapis barw w dwóch kanałach (CH1 i CH2), poprzez dwukrotne wciśnięcie przycisku WRITE


Z tyłu, poza informacjami dotyczącymi napiec, uwag o możliwości porażenia prądem, znajdziemy również gniazda;


- Zasilania, co jest wielkim plusem, ponieważ mozemy w łatwy sposób wymienic kabel zasilający w razie awarii
- Gniazdo na footswitch, kolejny rzadko spotykany plus w urządzeniach tej klasy. Dedykowany, to VOX'owski VFS2, ale dzialaja także inne, innych firm, sprawdzone i przetestowane...
- Wyjście liniowe LINE/PHONE, umożliwiające również jak sama nazwa sugeruje na podłączenie zestawu słuchawkowego


Symulacje wzmacniaczy:
BOUTIQUE CL - Przyznam, ze chyba umarłem, baaaaardzo spodobała mi się ta barwa. Zabawe z tym maleństwem zacząłem właśnie od tego programu i bardzo długo nie mogłem przełaczyc na następny.. Wyciągnął cały miodzik z mojego neckowego SD Jazz Model'a, pełny, okrągły sound z gainem na g.12, skompresowany (w tym pozytywnym sensie), im więcej przesteru, tym było lepiej, swietny power bluesowy kanał, ostry z vintage'owym charakterem, kapitalny początek testów! Moje ulubione ustawienie - Treble i Middle na maxa, Bass na połowę, gain na 3/4

BLACK 2x12 - Tu już niestety emocje nieco opadły, byc może z powodu osobistych preferencji, nie podoba mi sie tego typu brzmienie czyste, wole nieco cieplejsze, za duzo środka, mało zdefiniowane... Poza tym kanał jest o wiele cichszy od poprzedniego

TWEED 4x10 - Generalnie podobna charakterystyka, jednak bardziej konturowe, zdecydowanie bardziej mi sie podoba, choc już nie takie czyste... przy gainie ustawionym na połowe zakresu można wyczuc lekkie drapanie, subtelne, ale zawsze...

AC15 - UWAGA! Spory skok głośności!!! Preset w którym VOX zjada swój własny ogon, brzmienie bazuje na pierwszej konstrukcji firmy, przyznam, ze fajnie im ta symulacja wyszła, ostra i szklista, również i tu zatrzymałem sie na dłużej

AC30TB - Jeszcze ostrzej i wiecej szkła. Jasny i przebijający się

UK ’70s - Znowu jasno, całkiem miły overdrive, choc na mój gust, zbyt jasno... Producent nie podaje w większości manualu na jakiem konkretnym wzmacniaczu robili symulacje, ale można sie domyślic z opisu, ze to 50W plexi, jesli tak, to trochę zawalili, słyszałem o wiele lepsze symulacje tego wzmacniacza.

UK ’80s - Więcej zniekształceń w porównaniu do poprzedniego, klimaty JCM800, klasycznego marszałka, więc co tu dużo pisac...

UK MODERN - Oj, bardzo źle... Przez cały czas gry towarzyszy nam okropne syczenie, co całkowicie dyskwalifikuje ten preset w moich oczach. Duża ilośc zniekształceń potęguje to wrażenie, cofnięcie gałki gain na mniej niz połowę łagodzi te wrażenie, co niestety nie znaczy, że całkowicie je eliminuje

NUMETAL - Tragedia, a tak dobrze sie zapowiadało, sycząco zapiaszczone barwy sięgają tu sufitu, totalne przegięcie pały, to co wzmacniacz u mnie zaskarbił przy pierwszej symulacji, tu kompletnie wrażenie zgwałcił w uszy :( Kompletnie nie rozumiem, jak można było coś takiego oddac ludziom? Prawdopodobnie pracę nad tym presetem powierzono klawiszowcowi z Korga, straszny syf!

US HIGAIN - W zasadzie, tu sytuacja także sie powtarza, co czyni ten palnik konstrukcją raczej nie dla gitarzystow łojących śmiercmetal. Jeśli jednak miałbym wskazac ten higain, który mi sie najbardziej spodobał, pod groźbą rozstrzelania w razie odmowy, wskazałbym ten. Duża ilośc zniekształceń, stosunkowo ciemna barwa (nie licząc syczenia)

BOUTIQUE OD - Barwy pomiedzy overdrive a distortion, niejako ratuje twarz AD15VT, jasna i ostra (niespodzianka ;) ), fajna zarowno w grze solowej (daje w ryj), jak i rytmicznej, czytelna w open chordach


Blok efektów stanowi 11 presetów, wśród których wyróżniamy;


- Autowah
- Comp
- Delay
- Reverb

Oraz ich kombinacje;
- Comp/Phaser
- Comp/Chorus
- Chorus/Delay
- Chorus/Reverb
- Flanger/Reverb
- Tremolo/Reverb
- Rotary/Reverb

Nie widze sensu, by opisywac każdy z osobna, ponieważ każdy gitarzysta zna takowe, a brzmieniowo niczym sie nie wybijają, brzmią dobrze, nie wprowadzają niepożądanych zniekształceń do sygnału, ani szumów. Brakuje tylko możliwości użytkowania niektórych bez pracy w combie z innym, czy możliwośc włączania, czy wyłączania bloku efektów za pomocą footswitcha. Efekty można w niewielkim stopniu edytowac...

Podsumowanie:
Testując wzmacniacz nie korzystałem z żadnych zewnętrznych efektów, tylko gitara i drut, Wzmacniacz najeży do grupy treningowych, nieco wykracza poza utarte ramy entry level, dając użytkownikowi, za niewielkie pieniądze, całkiem rozbudowaną konstrukcję, upakowaną w małe rozmiary samego urządzenia. Jakkolwiek AD15VT wzbudzał u mnie mieszane uczucia i różne emocje, to nadal uważam, ze jest to jedna z lepszych pozycji na rynku, biorąc pod uwagę możliwości samej obsługi urządzenia i paradoksalnie jego prostoty (nie korzystałem zbyt wiele z manuala), jego możliwości brzmieniowych w konfrontacji z ceną

Strona producenta

Brak komentarzy: